muzyczysko
Gosia śpi
A ja się uczę. No - jednym okiem. Albo nawet połową jednego oka, jakby tak uczciwie przyznać ;) Ale powiedzmy sobie szczerze - czy jest coś fascynującego w farmakologii klinicznej? Nie, nie bałdzo ;)
Po głowie chodzi mi to:
skąd mam na dłoniach nieba ślad
nie pytaj mnie
jak mogłam zgubić się wśród ulic, które znam
nie pytaj mnie
No mało ambitnie, wiem :) Ale w ciągu dnia mój dyżur z Gośką przypada na popołudnie. I wtedy jesteśmy my, mleczko Bebilon Comfort (któe zresztą bardzo dobrze zdaje egzamin i rzeczywiście złagodziło bóle brzuszka) i telewizor. W związku z czym opracowałam już całkiem sprytny plan oglądania, obejmujący takie programy, których nie trzeba śledzić przez cały czas żeby wiedzieć o co chodzi. A nowy serial TVN o przepięknym tytule - nawiązującym do mojego imienia :) - należy do jedego z tych programów właśnie.
A sytuacja piosenkowa jest mi znana - zgubić się wśród ulic, które znam. Zdarzyło się na starówce, po przykrym wydarzeniu - kiedy mocno zawiodłam się na kimś, na kim bardzo chciałam polegać. Wtedy nie wiem jakim cudem zatoczyłam dziwne koło w labiryncie gdańskich uliczek. Nogi niosły mnie same, hen przed siebie - aż wróciłam do punktu wyjścia. Głowa w chmurach nie sprzyja wędrowaniu ku określonemu celowi w czasoprzestrzeni = jest dobra tylko wtedy, kiedy chce się powłóczyć noga za nogą.
Mistrzyni dygresji ze mnie ;) Wracam do lekomanii - i czekam, aż obudzi się moja mała mjóweczka ;)
muzyczysko 2010-01-13 16:24:16
skomentuj (3)
mistrz ciętej riposty
Nowy Rok sprzyja podsumowaniom. U mnie w tym roku przybrały one dość charakterystyczną formę. Mimowolnie do głowy zaczęły mi przychodzić różne sytuacje, czasem sprzed kilku lat. I refleksje dotyczące tego, jak kiedyś zareagowałam. A potem zdziwienie i cięta riposta, która przyszłaby mi do głowy dzisiaj, kiedy już inaczej patrzę na świat.
A propos - znacie dowcip o mistrzu ciętej riposty?
Poszedł mały Jasio do cyrku i tak sie złożyło, że musiał usiąść w pierwszym
rzędzie. Rozpoczął się występ i na arenę wychodzi Klaun Szyderca. Podchodzi do
Jasia i pyta:
- Jak masz na imię?
- Jasiu.
- A więc Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
- Nie.
- A czy ty jesteś tułowiem krowy?
- Nie.
- A więc Jasiu, ty jesteś dupa wołowa!! HAHAHA!!! (zaśmial się szyderczo Klaun
Szyderca).
Smutny Jasio wrócił do domu, opowiedział wszystko tacie, na co ten mu mówi:
- Jasiu, jutro też pójdziesz do cyrku.
- Ale jak to? Do cyrku? A Klaun Szyderca? Znowu będzie się śmiał.
- Nie martw sie Jasiu, tym razem pojdzie z tobą Wujek Staszek Mistrz Ciętej
Riposty.
No i tak sie stało. Następnego dnia poszli Jas i Wujek Staszek Mistrz Ciętej
Riposty do cyrku, usiedli w pierwszym rzędzie i czekają na występ Klauna
Szydercy. Wychodzi więc Klaun Szyderca na arenę i zaczyna swój znany występ.
Podchodzi do Jasia pyta:
- Jasiu, czy ty jesteś głową krowy?
Na co Wujek Staszek Mistrz Ciętej Riposty:
- Spierdalaj!
Ano :)
Poza tym córcia rośnie, ale i marudzi więcej. Nie mam już pomysłów na walkę z bólem brzuszka. Wykupiłam pół sklepu - wszystko, co zawierało napis "antykolkowe..." . I wypróbowałam niezliczoną ilość możliwych rozwiązań problemu. Zostało tylko jedno - przeczekać. Ale męczące to jak cholera - i dla Gosi, i dla nas.
muzyczysko 2010-01-04 13:43:31
skomentuj (3)
żyję, żyję...
...tylko nie mam kiedy pisać :) Chwilami jestem tak zmęczona, że potrafię zasnąć w zadziwiających miejscach, pozycjach i okolicznościach. Kiedy zarywam kolejną noc i ręce mi mdleją od lulania małego płaczka, czuję że jest ciężko... Ale kiedy Gosia śpi za długo, to chodzę koło łóżeczka i czekam aż się obudzi, i patrzę na nią, i całuję delikatnie w czółko. I tęsknię za tymi słodkimi minkami, które pojawiają się na małej, coraz bardziej pucowatej twarzy :) A że nasz kapsel zaczął już trenować uśmiech - który potrafi sprzedać w najmniej oczekiwanym momencie - czekam tylko na te chwile :) Mały cwaniak, wie jak podbić nasze serca :)
Na uczelni ciężko. Odliczam już dni do przerwy świątecznej i do następnego semestru - bo wtedy nie będę musiała już oglądać niektórych twarzy. Są przedmioty, na których nauczyłam się w tym roku tylko jednego - przytakiwać doktorowi, bez względu na to, jakie bzdury plecie. I pokornie schylać głowę, kiedy wrzeszczy nie wiadomo dlaczego.
Wiem jedno - niektórzy na koniec mojej edukacji powinni ode mnie dostać nie kwiaty, lecz... miotłę ;)
muzyczysko 2009-12-16 18:44:39
skomentuj (3)